Zdarza się, nie tak znowu rzadko, że pozostający w związkach ludzie decydują się na związki otwarte. Zgodnie z takim układem obydwoje (bądź jedno z partnerów) za zgodą drugiej strony utrzymują kontakty seksualne z innymi osobami.

Powody takiej decyzji bywają różne – od chęci eksperymentowania, po desperackie próby ratowania związku. Efekty – niemal w każdym przypadku jednakowe. Najczęściej, jedno z partnerów zgadza się na takie rozwiązanie, żeby zatrzymać przy sobie ukochaną osobę i, udając otwartość na nowe doświadczenia, uczestniczy w „projekcie”. Niezależnie jednak od poziomu wyzwolenia, niezależnie od chęci i, być może, początkowej ekscytacji, pojawiają się w końcu emocje – strach, zazdrość, ból i cierpienie. Z takimi sytuacjami coraz częściej stykam się w swojej pracy i ciekawa jestem Waszych opinii.

A Ty jak się czujesz w swoim związku?

Recent Posts
Tęsknię, czekam, wybaczam