W biznesie też są emocje

 In Publikacje, Trudności i kryzysy

Jest Pani ekspertem od skutecznego wychodzenia z pułapek życiowych – jakie pułapki najczęściej czyhają na kobiety biznesu w dwóch zależnych od siebie obszarach – życiu osobistym i zawodowym?

Narzucona kulturowo rola kobiety pokutuje do dziś i to z niej wynika większość problemów współczesnych kobiet biznesu. Stereotypowe narzucanie sobie pewnych ról i dążenie do ich idealnego wypełniania powoduje lawinę myślenia z kategorii braków, porażek i strat, ale również problemy z radzeniem sobie z odniesionym sukcesem. Bo przecież poświęcając się jednej dziedzinie życia, nieuchronnie zaniedbujemy inne. To powoduje z kolei trudności z tworzeniem i utrzymaniem relacji, nieumiejętność wyrażania i doświadczania emocji, a w końcu pułapkę perfekcji i kontroli – skoro już czemuś się poświęcam, to muszę udowodnić sobie i innym, że potrafię. Że warto i że dam radę. Gdzieś po drodze gubimy siebie. 

Pani Lidio, czy jeśli nawet praca jest naszą wielką pasją i pracujemy z ogromnym zaangażowaniem, grozi nam ryzyko wypalenia zawodowego? Kiedy możemy się go obawiać i jak w porę mądrze zareagować?

 Wypalenie zawodowe to nic innego, jak efekt braku równowagi pomiędzy oczekiwaniami a realną sytuacją. Pojawiają się typowe dla żalu po stracie emocje – smutek, brak sił i energii, rozczarowanie, poczucie przegranej. Klucz do jego uniknięcia jest prosty – dajmy sobie prawo do błędów, czas na zmiany – również decyzji, szansę na dokonanie wyborów i prawo do ponoszenia konsekwencji, które nie są karą, a następnym krokiem, doświadczeniem, które albo mądrze wykorzystamy, albo nie. W moim słowniku nie ma pojęcia „work life balance” – to nieosiągalna iluzja. Rozwiązaniem jest odnalezienie swojego tempa, stylu i celu – „work life style”- który pozwoli na indywidualne określenie priorytetów, potrzeb i sposobów radzenia sobie z życiem.   

A jak radzić sobie z emocjami w pracy? Okazywać je czy tłumić? Czy nie jest to trochę tak, że te tłumione, szczególnie negatywne emocje, odreagowujemy póżniej w domu?

 Emocje są i już. Trzeba nauczyć się, jak sobie z nimi radzić, zarządzać – tym na co dzień się zajmuję. „W biznesie nie ma emocji” – rozumienie tych słów dosłownie jest ogromnym błędem i rzeczywiście prowadzi do tłumienia lub nierozumienia emocji w pracy. A przecież oczywistym jest, że odczuwamy złość, gdy ktoś przekroczy nasze granice, albo smucimy się, kiedy coś pójdzie nie po naszej myśli – to są emocje i żeby być skutecznym w biznesie, ale także w życiu osobistym- choć na innej płaszczyźnie- trzeba nauczyć się nimi zarządzać, bo zarządzanie emocjami i stresem to dziś najważniejsza kompetencja ułatwiająca funkcjonowanie i osiąganie satysfakcjonujących wyników w życiu i w biznesie. Udawanie, że nic się nie stało przynosi dokładnie odwrotny skutek. Ważne jest określenie priorytetów i umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Do tego „work life style”- doświadczanie, odczuwanie, reagowanie i rozwijanie siebie i innych. I świadomość własnych słabości.

 

Wywiad ukazał się w 35 numerze (grudzień 16 – listopad 17) Business Woman & Life – magazyn i portal kobiet biznesu.